piątek, 15 grudnia 2006

Dwa miesiące

Kochanie równo dwa miesiące temu rozpoczął się Nasz Związek, równo dwa miesiace temu dostałam od Ciebie piękną, czerwoną różę i usłyszłam cudowne słowa, bardzo czułe :-) Wszystko to wydarzyło się w pewnym romantycznym miejscu nad Wisłą :-) Bardzo zaskoczyłeś mnie wtedy tymi słowami, kwiatkiem :-) Zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne. Nigdy od nikogo nie usłyszłam tak czułych i cudownych słów płynących prosto z serca... W ciągu tych dwóch miesięcy wydarzyło się bardzo wiele w Naszym życiu, mieliśmy kilka większych stresów ;-) jednak do tej pory pokonaliśmy wszytskie :-) inne też pokonamy wspólnie, razem przezwyciężymy wszystko :* Każdy Twój uśmiech, chwila spędzona z Tobą, dotyk, gest, słowo, bicie serduszka sprawia mi ogromną radość. Gdy widzę, że jesteś wesoły, szczęśliwy ja też jestem bardzo szczęśliwa, najszczęśliwsza na świecie :-) Od dwóch miesięcy bujam w obłokach, nie stąpam po Ziemi lecz fruwam kilka centymetrów nad nią, każda moja myśl wiąże się z Tobą, każde wspomienia Naszych wspólnych chwil nastaraja mnie baaaardzo optymistycznie, od razu na mojej buźce pojawia się uśmiech, wszytsko co robię, robię dla Nas. Całe moje malutkie i cieplutkie serduszko nalezy do Ciebie, już na zawsze, na dobre i złe. Kocham Cię :*

  

czwartek, 14 grudnia 2006

Łukasz dla Ciebie

Kochanie bardzo nie lubię kiedy jesteś smutny, ponury, wkurzony... Tak bardzo chcę Ci wtedy pomóc, wesprzeć Ciebie jednak nie zawsze wiem jak... Jest mi bardzo smutno, gdy Ty jesteś smutny, nawet gdy nie mówisz mi tego to ja i tak wiem, że coś jest nie halo, że coś jest źle. Kotek mów mi o wszytskim, nawet jeżeli zasmuci mnie to. Miłość działa w obie strony, gdy jednej osobie jest źle, smutno, przykro to druga osoba też cierpi.  Nie koniecznie fizycznie, bardziej psychicznie z powodu cierpienia osoby, którą się kocha. Cierpi się z powodu bezsilności, cierpienia Ukochanego... W życiu każdego człowieka są gorsze i lepsze dni jednak nie można załamywać się tymi gorszymi tylko trzeba walczyć o te lepsze. Bardzo ważne jest wtedy wsparcie od osób które się kocha, które kochają Ciebie. Zawsze możesz liczyć na mnie, zawsze pomogę Tobie, zrobię dla Ciebie wszystko, ponieważ Ciebie Kocham :* Mamy siebie, więc damy sobie radę. Nie zawsze w życiu jest pięknie i różowo ale wszytskie problemy i kłopoty da się pokonać. Będziemy walczyć razem i razem wygramy tę walkę, walkę z życiem a wygramy ją, ponieważ będziemy walczyć wspólnie i do końca. Obiecuję Tobie, że po wolutku poukładamy Nasz malutki wspólny świat. Tylko Nasz Świat. Nie poddamy się nigdy. Będziemy razem już zawsze do końca świata i o jeden dzień dłużej :* KOCHAM CIĘ MÓJ ŁUKASZKU :*

    

czwartek, 7 grudnia 2006

Uczucia

Gdy widzę kobiety z dziećmi tak bardzo im zazdroszczę... Tak bardzo chciałabym w najbliższym czasie zostać Mamą... Wiem, że bardzo zmieniłoby się wtedy moje życie, jednak sądzę, że dałabym sobie radę. Wiem, że miałabym oparcie w Łukaszu, że mogłabym liczyć zawsze na Niego.  Mimo tego, że mam 18 lat myślę, że jestem przygotowana do roli matki. W maju mam maturę, potem powinnam iść na studia, jednak chyba wolałabym urodzić w tym czasie dziecko... Ludzie cenią sobie różne wartości w życiu, dla jednych jest to życie na odpowiednim poziomie, dla drugich wykształcenie a dla jeszcze innych rodzina... Ja należę do tych, którzy ponad wszystko cenią sobie rodzinę, cała reszta przyjdzie z czasem. Studia można skończyć mając już dziecko a po ukończeniu studiów na dziecko może być już zbyt późno... Wiem, że to co piszę wydaje się być dziwne, ponieważ bardzo rzadko ludzie w wieku 18 lat chcą założyć rodzinę, mieć dzieci jednak ja chcę. Jestem przekonana, że rodzice nie byliby zadowolenia z moich planów, ponieważ bardzo chcą abym ukończyła studia, jednak to jest moje życie, moje wybory. Ja i tylko ja decyduję o swoim życiu, to ja podejmuję decyzje, lepsze czy gorsze ale moje. Zawsze tłumaczą mi że to jest moje życie i moje decyzje, więc uważam, że zaakceptowaliby moje dycyzje, plany. Wiem, że będzie im trudno jednak będą musieli zaakceptować, zrozumieć. W koncu każdy kiedyś zakłada rodzinę, swoją rodzinę. Rodzicom jedynaków jest trudniej to zrozumieć jednak muszą. Nie potrafię zrozumieć czemu we mnie uczucia macierzyńskie obudziły się tak wcześnie ale jestem pewna, że to nie jest chwilowe widzimisię, ze dziecko nie będzie zabawką, która znudzi mi się po kilku nieprzespanych nocach. Dzieci są tym, co pozostaje po nas na świecie, tylko one kochają nas bezgraniczną miłością, nie chcąc nic w zamian (no poza małymi wyjątkami-znam kilka osób, które kochają bezgrniczną miłościa, nie chcąc nic w zamian, tak Kochanie chodzi mi o Ciebie :*).
 

***

Czas leci bardzo szybko, za oknami już drzewa nie mają liści, jest grudzień ale pogada jak najbardziej nie grudniowa :-) Tak pięknie, cieplutko jak na wiosnę :-) Uwielbiam taką pogodę, zupełnie nie czuję że jest środek zimy :-)
Wczoraj były mikołajki :-) a ja poraz kolejny zostałam zaskoczona (jak najbardziej pozytywnie) przez mojego (tylko mojego, już na zawsze) Łukaszka :* Kochanie dziękuję :* Dzięki Tobie, Twojej miłości znowu wierzę w ludzi, w uczucia, w sens życia :* Ty sprawiasz, ze codziennie budzę się i zapypiam z uśmiechem na ustach :* Gdy pomyślę o Tobie w moim serduszku robi się tak fajniusio, cieplutko a w brzuszku czuję motylki :-) Wiem, że tak będzie już zawsze, ponieważ oboje tego chcemy a chcieć znaczy mieć, więc Kochanie to że spotkalismy się akurat w takich momentach Naszego życia o czymś świadczy :* Po prostu dopadły Nas strzały Amora, przeznaczenie. Każdy na tym świecie ma gdzieś Swoją drugą połówkę, bez Niej jest smutny, nieszczęśliwy. My znaleźliśmy Swoje drugie połówki, znaleźliśmy Siebie. Dzięki Sobie jesteśmy szczęśliwi i tak pozostanie już zawsze :* KOCHAM CIĘ  ŁUKASZKU MÓJ :* :* :* milion buziaków dla Ciebie :* :* :*