niedziela, 8 lipca 2007

Kochanie przepraszam...

Zawsze wydawało mi się, że trzeba rozmawiać o wdszytkim bo tylko to prowadzi do udanego i szczęśliwego związku. Tak też zawsze mówiłam Koteczkowi. Zawsze sama stosowałam tą metodę. Niestety czasem jest tak, że czasem nie da się mówić o czymś co boli od razu, to samo musi ułożyć się w główce... Ja tak zrobiłam wczoraj :-( Gdy Skarbuś zapytał czy coś się stało odpowidziałam że nie. Skłamałam, ponieważ wydawało mi się, że nie bedę potrafiła mówić o tym co czuję, że to będzie zbyt mocno bolało... Powidziałam o tym Łukaszkowi dopiero dziś. A Jego nie zabolało to, że przeczytałam coś co było na Jego dysku tylko to, że nie powiedziałm Mu od razu co się stało i czemu byłam smutna... Chciałam jednak nie potrafiłam... Kochanie okłamałam Cię... Wiem o tym... Przepraszam... Wiem też że możesz przez to przestać mi ufać... :-( Że może to coś zmienić :-( A ja tak bardzo nie chcę popsuć niczego między Nami... Chcę abyś ufał mi zawsze i wszędzie, abyś wierzył w moje słowa. Wiem, że jeden taki głupi wybryk może wiele zminić a ja tak nie chcę... Chcę abyś przytulał mnie gdy jest mi źle, abyś mnie szeptał mi do uszka czułe słówka, abyś zawsze był i zawsze Kochał. Kocham Cię Koteczku :*:*:* Tylko Ciebie i już na zawsze :*:*
***
Czemu czasem jest tak, że smutne myśli wspomnienia wracają nawet gdy tego nie chcemy? czemu sami świadomie ranimy siebie samych i najbliższych również tym co myślimi? Czemu nie potrafimy jak małe dzieci usunąć smutnych momentów z pamięci? Wymazać tego raz na zawsze?Tak bardzo chciałabym tak potrafić a jednak nie potrafię... Te smutne momenty same wracają jak bumerang... Ranią Nas nawet w wesołych chwilkach... Osaczają Nas i zostają w Naszych główkach na bardzo długo, jeśli nie na zawsze... Czemu dobre chwile i wspomnienia pozostają w Nas na długo a smutne na jeszcze dłużej? Tak bardzo chcę nie pamiętać... Chcę zamknąc Nasze rozdziały sprzed naszego związku.  Chcę żeby tamto zostało gdzieś za Nami i już nigdy nie wracało...Chcę żybyśmy teraz tworzyli tylko Naszą historię, żebysmy razem wspólnie budowali Nasz malutki świat do którego nikt obcy nie ma wstępu, żeby to było tytlko Nasze życie i Nasza wspólna książka nie tylko rozdział. Spróbujmy nie wracać do przeszłośc i, która tak bardzo rani...
***
Wybaczysz  mi Koteczku? Zaufasz jeszcze?Proszę...

 TAK BARDZO CIE KOCHAM
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz