Sny bywają piękne, smutne, koszmarne jednak zawsze oddają nasze nastawienie do świata, życia, nasze uczucia, to jakimi jesteśmy na codzień a nie to na jakich się kreujemy.
Moje sny są coraz bardziej piękne, jedanak nierealne ;/ To o czym śnię jest poprostu nierealne, przypomina bajkowy, wręcz idyllowy świat W moich snach jestem tym, kim chciałabym być. Cóż z tego, że nigdy nie bedę tą osobą. Chociaż przez te kilka godzin w nocy mogę być w tylko w mi wiadomym miejcu, z tylko mi wiadmomymi ludzmi, których nie zawsze znam :-) Raz mogę być kiężniczką, o którą walczy piękny książę na białym rumaku (w odniesieniu to teraźniejszość może to być piękny ;-) chłopak z białym/czarnym ferrari), drugi raz mogę cofnąć się o setki lat w przeszłośc i być szczęśliwą kobietą czekajacą na "Odysa wracającego do swojej Itaki" zajmującą się gromadką dzieci, jeszcze innym razem mogę być Kopciuszkiem, który w końcu i tak będzie żył długo i szczęśliwie ze swoim księciem i wreszcie mogę żyć w teraźniejszym świecie i być najszczęśliwszą osobą nieinteresujacą się przyziemnymi rzeczami i sprawami, kierując się tylko sercem i tym co czuję a nie tym, co ktoś mi mówi czy karze.
Jedym słowem kocham śnić i przenosić się w inny świat, świat do którego tylko ja mam wstęp, świat do którego przechodzi się przez drzwi zamknięte na klucz, który posiadam tylko ja i którego nigdy nie komu nie pożycze i nie oddam.
Moje sny są coraz bardziej piękne, jedanak nierealne ;/ To o czym śnię jest poprostu nierealne, przypomina bajkowy, wręcz idyllowy świat
Jedym słowem kocham śnić i przenosić się w inny świat, świat do którego tylko ja mam wstęp, świat do którego przechodzi się przez drzwi zamknięte na klucz, który posiadam tylko ja i którego nigdy nie komu nie pożycze i nie oddam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz