Już 18 tygodni Nasz Synek jest w moim brzuszku :-) Nawet się nie obejrzałam a to już 18 tygodni :-) Szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał :-) Jeszcze tylko drugie tyle i jeszcze troszkę a Maluszek będzie już z Nami :-) Czuję czasem takie bąbelki w brzuszku ale nie wiem czy to ruchy Maleństwa. Czasem też czuję, że coś mnie zaboli gdzieś tam w środku ale nie wiem czy powinnam interpretować to jako ruchy Małego :-) Wieczorem Mały kładzie się gdzieś w prawym boku, tak że nie mogę ani siedzieć ani stać ani chodzić. Jedyne co czuję to ból. Po około 30 minutach przechodzi. Natanek jest bardzo wstydliwy :-) Ciekawe czy jak się urodzi to tez taki będzie :-) Gdy miałam pierwszy raz zobaczyć Go na USG odwrócił się pleckami :-) i za każdym razem jak położna chce sprawdzić Jego tętno to trzeba Go szukać po całym brzuszku a On i tak chowa się koło bioder Mamusi :-) Może dlatego ostatnio tak mnie bolą i chodzę jak kaczuszka :-) Poza tym czuję się dobrze :-) Zapalenie zatok można powiedzieć, że już przeszło. Czasem tylko boli mnie głowa i zapycha nosek. Wciąż jednak apetytu na jedzenie jakoś nie mam. Mogłabym jeść kilogramami owoce i słodycze :-) a coś innego to jak mnie naleci :-) Ale to, że mam na coś ochotę i to zrobię nie oznacza, że będę miała na to ochotę jak już skończę przyrządzać jedzenie :-) Dziś na przykład wyciągnęłam rano Łukasza na zakupy bo miałam ochotę na sałatkę z kurczakiem - gyros :-) Mięsko się rozmraża tylko kapusty zapomniałam kupić :-( może będzie gdzieś tu blisko w sklepie :)
Wczoraj w nocy, gdy Łukasz wrócił już z pracy i leżeliśmy już w łóżeczku oglądaliśmy film pt."PS. Kocham Cię". Tzn ja oglądałam bo Łukasz zasnął już po 10 minutach. Zrobiło mi się tak smutno i nawet łezki pojawiły się w moich oczkach bo ta para była taka podobna do Nas. Przez cały film Holly, główna bohaterka starała się podnieść z dołka psychicznego po stracie męża. Oglądając ten film uświadomiłam sobie, jak bardzo Kocham Łukasza i jak ważny On jest dla mnie. Jesteśmy razem 2 latka i czasem zjada Nas codzienność. W ciągłym biegu zapominamy jak ważne i cudowne może być po prostu poleżenie razem czy wtulenie się w siebie... Kiedyś jak jeszcze nie mieszkaliśmy razem to jakoś częściej pamiętaliśmy żeby tak bez powodu przytulić się do siebie czy pocałować albo być blisko nawet bez potrzeby rozmowy. Wiem, że wtedy byliśmy bardziej beztroscy, wtedy nie mieliśmy tyle problemów na głowach. Żyliśmy dniem codziennym a jedyne czym się przejmowaliśmy to gdzie wyjść wieczorem. Teraz mamy na głowach dużo więcej, praca, dom, rachunki i wiele innych spraw. Jednak mimo tego wszystkiego bardzo się Kochamy. Wiem, że Łukasz nie jest tylko moim Mężczyzną, Tatą Małego ale jest częścią mnie tak jak ta Malutka Istotka. Po filmie gdy było mi tak smutno wtulałam się w Łukasza, głaskałam Go i pomimo tego że Go obudziłam to chciałam aby był blisko, aby mnie tulił. Chciałam czuć Jego bliskość, ciepło. Prawie już zapomniałam jakie to cudowne uczucie. Dzięki temu, że obejrzałam ten film postanowiłam zmienić tą codzienną gonitwę. Będę częściej mówić Kociakowi, że bardzo go Kocham, jak ważną Osobą jest dla mnie. Bo to dzięki Niemu jestem taka szczęśliwa. Ostatnio chyba dzięki szczerej rozmowie coraz rzadziej się kłócimy i znowu jest tak jak kiedyś czyli CUDOWNIE :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz